Grafika
 
     

   
 
Czy dusza ludzka jest tym samym co jaźń czy świadomość?
Autor zwraca uwagę na zagrożenie złego zrozumienia tego, kim jesteśmy. Krytykuje pseudopsychologiczne metody wykorzystywane tak w reklamie, jak i przez liczne organizacje i sekty. Wykłady te uczą czujności wobec siebie, tego, jak nie popaść w egoizm psychologizmu, który zamyka drogę do prawdziwego Ducha.

W kulturze, szczególnie w obszarze psychologii, medycyny i pedagogiki, rozpowszechniane są kursy dotyczące psychotechnik, technik mentalnych czy terapii uzdrowicielskich.
Budzą one wiele kontrowersji, mają swoich zwolenników i przeciwników. Tym bardziej, że wiele sekt ezoterycznych z kręgu subkulturowego oferuje niemalże identyczne praktyki, terapie i techniki.
Co to może oznaczać?
Definiowane są one często jako "holistyczne", dotyczące całego człowieka i zarazem są przedstawiane jako najnowsze, skuteczne i bezpieczne osiągnięcia naukowe. Jak to jest naprawdę?
Czy są one wiarygodne naukowo, czy mają sens w ocenie filozoficznej, czy są do zaakceptowania przez teologię chrześcijańską oraz naukę Kościoła?

Istnieją dziś prądy duchowości (propagowane często bez umiaru na zasadach komercyjno-medialnych), które można uznać za problematyczne, a nawet niebezpieczne nie tylko dla zdrowia psychofizycznego, ale też dla zbawienia wiecznego.
Wiemy o tym zarówno z teologii, opartej o Objawienie judeochrześcijańskie, jak też z licznych przykładów i świadectw byłych członków sekt, ex okultystów czy byłych magów, którzy nawróciwszy się dali liczne świadectwa ludzi, którzy ledwo uszli z życiem, praktykując niejasne i fałszywe drogi duchowe?
Czy musimy zawsze podążyć okrężnymi drogami, aby się nauczyli reguł chrześcijańskich (co może mieć także znaczenie dla budzenia wrażliwości ekumenicznej).
 
     
   
 

ShoutBox

[28.05 17:40jaras:  Prawdę pisząc, wolałbym nigdy nie mieć przyjemności poznawać tych ostrzeżeń...
*
*

 
     
   
 
 
     
   
 

widziane